Niedawno Tehreek-e-Taliban Pakistan (TTP albo Ruch Pakistańskich Talibów) opublikował magazyn w języku urdu, Kwartalnik Kalifatu; magazyn jest publikowany pod patronatem Umara Chaliad Chorasaniego, Emira TTP Agencji Mohmand, Pakistańskiego terytorium plemiennego. Pierwszy numer magazynu nosi datę Marzec 2011, ale został opublikowany na internetowym dżihadystycznym forum w czerwcu 2011r.

W pierwszej części artykułu zatytułowanego “Dżihad w Pakistanie – Dlaczego?” Mufti Umar Zaman, zastępca redaktora naczelnego magazynu, przedstawiał argumenty za prowadzeniem dżihadu przeciwko Pakistanowi. Mufti Zaman zaczyna swój artykuł cytując słynny dwuwiersz dra Muhammada Ikbala, islamskiego poety narodowego w Pakistanie: „Przez noc meczet zbudowali ludzie z wielką wiarą, lecz by zacząć tam modlitwy sercu lat za mało.”

Poniżej podajemy fragmenty tego artykułu: [1]

Założyciele Pakistanu głosili hasło: Pakistan Ka Matlab Kya – La Ilaha Ilallah [’Jakie jest znaczenie Pakistanu – Nie ma Boga nad Allaha’]

Mija 64 rok od utworzenia Pakistanu i wszyscy w tym kraju, mężczyźni, kobiety, starzy i młodzi – zastanawiają się jak to zrobić, aby ich ojczyzna stała ramię w ramię z krajami rozwiniętymi i była samowystarczalna w produkcji żywności, paliw, rolnictwa, broni, samolotów, itp. Aby osiągnąć ten cel, wszyscy – od prezydenta Pakistanu, aż do najniższego urzędnika i sprzątaczki – nieustannie ciężko pracują.

Jednak nikt nie zastanawia się nad tym, po co utworzono Pakistan? Kto dokonywał poświęceń i przelewał krew za sprawę? Jak wielu ludzi przeniosło się do Pakistanu, zostawiając za sobą swoje domy i własność? Ile kobiet owdowiało, ile dzieci zostało osieroconych, ilu młodych ludzi straciło życie? Jak wiele dzieci zostało pozbawionych miłości i opieki swoich matek?

Jaki był cel tego wszystkiego? Żeby pozwolić rabusiom, pijakom i cudzołożnikom upokarzać i szkalować 170 milionów obywateli tego kraju? Czy żeby wprowadzać w Pakistanie jakiś „demokratyczny islam” podobny do tego co jest w innych krajach, od Indii do USA i od Chin do Afryki i w całej Europie?

Gdyby wyżej wymienione poświęcenia miały tylko to na celu, to takie działanie byłoby totalną klęską i tylko stratą czasu.

Tak więc jeśli zadawala nas [fakt], że mamy meczety do modlitw, madrasy [muzułmańskie szkoły religijne] w których uczymy Świętego Koranu, lotniska, gdzie możemy wsiąść do samolotu z pielgrzymką Hadż, to z pewnością dokonanie tak wielu poświęceń tylko dla tego celu wskazywałoby na głupotę i nierozwagę naszych przodków [którzy poświęcali się, aby stworzyć Pakistan]. Wymienione rzeczy możemy zobaczyć w Indiach, w Chinach, Ameryce, Europie, Afryce, Australii i Hiszpanii. Więc po co te poświęcenia?

Nasi przodkowie nie byli ani głupi ani nierozsądni. Poświęcali się biorąc udział w ruchu Tehreek-e-Reshmi Roomal… [’Jedwabnej chusteczki’ – ruch zbrojny duchownych w Indiach przeciw władzy Brytyjczyków]. Wszystko to było w celu osiągnięcia kryształowo czystych muzułmańskich zasad życia – islamskich praw, wolności i pełnego wyzwolenia od wpływów żydowskich i chrześcijańskich, i zakończenia zniewolenia przez innych, zamknięcia burdeli i wprowadzenia muzułmańskiego szariatu, prawdziwie muzułmańskiej władzy [od prezydenta do najniższego urzędnika], i pobożnych, cnotliwych kobiet.

Jest rzeczą dowiedzioną, że od pierwszego dnia głosili hasło ’Pakistan Ka Matlab Kya – La Ilaha Ilallah' [’Jakie jest znaczenie Pakistanu – Nie ma Boga nad Allaha']. Zdecydowanie, dokonywanie poświęceń dla tak szlachetnego celu nie jest głupstwem ani aktem głupoty. Ostatecznie 'La Ilaha Ilallah' oznacza, że mamy trzymać sie z daleka od Żydów i chrześcijan i innych tyranów i stać zdecydowanie przy jedności Allaha i lojalności wobec muzułmańskiego stylu życia. To jest właśnie La Ilaha Ilallah [’Nie ma Boga nad Allaha'].”

Apostaci – pakistański rząd, armia i ich bękarcia Agencja Wywiadowcza (ISI) są… największymi niewolnikami [Ameryki] – i przez to Ameryka działa przeciwko muzułmanom jak gangster

Co się jednak dzieje w tym kraju dziś; według jakich dyrektyw funkcjonuje i dla kogo przelewa krew muzułmanów? Zacznijmy dyskusję od tego. Przejdziemy do szczegółów potem i udowodnimy jak marionetkowy rząd Pakistanu, armia i Agencja Wywiadowcza (ISI) wysługują się niewiernym i wrogom islamu.

Dziś amerykańscy gangsterzy-krzyżowcy miażdżą nasz szanowny i dostojny naród z pomocą swoich [pakistańskich] niewolników. Marionetkowy pakistański rząd apostatów, armia i bękarcia Agencja Wywiadowcza (ISI) są największymi niewolnikami [Ameryki] i przez to Ameryka działa przeciwko muzułmanom jak gangster.


Z powodu działań tych anty-muzułmańskich bezwstydnych tyranów, dziś muzułmanie gniją w więzieniach w Bagram, Guantanamo Bay, w Islamabadzie i innych miastach. Dziś muzułmańscy mężczyźni i kobiety z Iraku, Arabii Saudyjskiej, Jemenu, Iranu, Jordanii, Egiptu, Algierii, Tunisu, i innych krajów są za kratami tylko za to, że są prawdziwymi muzułmanami. Ta metoda (gnębienia wiernych przez niewiernych) jest znana [również] z przeszłości – Koran mówi: „Oni zemścili się na nich tylko dlatego,

że uwierzyli w Allaha, Potężnego, Godnego Chwały” (Koran, Al-Burudż: 8).

O muzułmanie, pomyślcie przez chwilę! Jak wiele okropności popełnili brutalni Amerykanie przeciw muzułmanom przez swoich niewolników-apostatów z ISI? Powinniście przeczytać list Fatimy z więzienia w Abu Ghuraib, w którym pisze o amerykańskich bestiach popełniających zbiorowe gwałty na pobożnych i cnotliwych dziewczynach. Nie pozwólcie im zakrywać swoich ciał ubraniami i popełniać dalszych rozrywających serca okropieństw, o których człowiekowi słuchać trudno.

Dziś marionetkowy rząd Pakistanu, jego Agencja Wywiadowcza i jego armia więzi 1350 kobiet z okręgu Swat, których chust nikt nie zauważał póki ich nie zaaresztowano. Torturują je w tajnych więzieniach tak okrutnie, że nie można tego wyrazić słowami.

W więzieniach tego rządu apostatów duchowni talibów i ulemowie są wieszani za swoje organy seksualne głową w dół; ich kości są nawiercane, są rozciągani… otrzymują szoki elektryczne

Zdrajcy religii, zdrajcy narodu, pułkownicy i generałowie z ISI, rząd i apostaci z armii, którzy sprzedali się Ameryce, [oni] za kilka dolarów sprzedali Ummah Proroka Mahometa, pokój z nim, zakuli w kajdany i w łańcuchy Abu Bakra, Umara, Alego, Muhammada bin Kasima, Ahmeda Szaha Abdalego [znane postaci muzułmanów], etc.

I ci apostaci oraz niewierni tyrani porwali córki i siostry [takich muzułmanów jak] Imam Bukhari i Muhammad bin Kasim z pakistańskiej ziemi, wrzucili je do amerykańskich samolotów z ogolonymi głowami i nagimi ciałami. W obsługiwanych przez ISI więzieniach pobożne i zawsze zakryte kobiety zaszły w ciąże, niektóre z nich urodziły dzieci, i to nadal trwa. Tylko Allah wie co będzie jeszcze.

Bezwstydny pakistański rząd apostatów zapisał swoją czarną historię, czarnym atramentem na kartach historii. Ponieważ pakistańska armia zawsze służy innym, jej ręce są umazane krwią niewinnych muzułmanów.

Ci apostaci zburzyli seminarium dla duchownych w Mir Ali (w Północnym Waziristanie), w Damadola (Bajaur), w Jamia Hafsa (Islamabad) i zniszczyli wiele meczetów, spalili niezliczone ilości egzemplarzy Świętego Koranu. Dziewczęta i Hafizat [kobiety znające na pamięć Koran] z Jamia Hafsa wylądowały w amerykańskich nocnych klubach i wylewając łzy nad swoim losem pytają: 'O muzułmanie, gdzie jesteście?' Pewien świadek naoczny mówił, że przechodził obok klubu w Waszyngtonie i list upadł na ziemię przed nim, [wyrzucony] z okna budynku: Jestem Hafizą Koranu i armia apostatów wydała mnie Amerykanom; o muzułmanie, myślcie o nas.

Także dr Aafia Siddiqui została wydana Amerykanom przez Pakistańczyków i jakże dziś musi cierpieć w więzieniu.

Podobnie talibowie i ulemowie byli męczeni i paleni; ich kości i ciała były okaleczone przez chemikalia. Egzemplarze Świętego Koranu były poplamione krwią Huffazów [mężczyzn znających Kora na pamięć] i Hafizat [kobiet znających Koran na pamięć]. W więzieniach tego rządu apostatów talibowie i ulemowie są wieszani za swoje organy seksualne głową w dół; ich kości są nawiercane, są rozciągani, otrzymują szoki elektryczne, są zanurzani w zimnej wodzie.

Ten okrutny i niewierny Pakistan przekazał 821 arabskich mudżahedinów i ich żony do Stanów Zjednoczonych. Teraz, czy ktoś mimo tych okrucieństw może powiedzieć, że Pakistan jest częścią islamu, lub że jego rząd jest muzułmański lub że prowadzenie dżihadu przeciw niemu jest nielegalne?

Ciąg dalszy nastąpi [w następnym wydaniu magazynu].


[1] Khilafat Quarterly (Pakistan), Vo. 1 marca 2011.