11 maja 2015

Niniejszy raport jest darmową próbką z MEMRI Jihad and Terrorism Threat Monitor (JTTM). Informacja o prenumeracie JTTM znajduje się tutaj .

W niedawnym artykule w tygodniku pakistańskim w języku urdu, „Haftroza Al-Qalam” autor nazywa Iran większym niebezpieczeństwem dla świata muzułmańskiego niż Izrael. W artykule w tym tygodniku, który jest publikowany przez czołową organizację dżihadystyczną popieraną przez armię, Dżaish-e-Muhammad (JeM), argumentowano, że kryzys jemeński ujawnił wielu muzułmanom rzeczywistość Iranu. Oskarża też Iran o rozpościeranie swoich macek na cały Bliski Wschód.


Zrzut z ekranu “Haftroza Al-Qalam”

Drukowane egzemplarze “Haftroza Al-Qalam” są szeroko dostępne w miastach pakistańskich. Na czele JeM, która publikuje ten tygodnik poprzez swoją organizację charytatywną Al-Rehmat Trust, stoi Maulana Masood Azhar, jeden z trzech bojowników uwolnionych przez Indie w wymianie za pasażerów samolotu Indii porwanego z Katmandu do Kandaharu via Indie w 1999 r. W owym czasie w Afganistanie rządzili talibowie. Maulana Masood Azhar został aresztowany przez indyjskie siły bezpieczeństwa i uwięziony w Kaszmirze.

Artykuł jest właściwie felietonem z cyklu pod tytułem “Z pióra Saadiego” i sądzi się, że jego autorem jest Maulana Masood Azhar. Artykuł mówi następnie, że trwają starania, by uczynić wersety koraniczne dotyczące dżihadu zbędnymi. Wyciąga paralele między tym, co nazywa dzisiejszym “zepsuciem”, a “zepsuciem” we wczesnym islamie, kiedy uczeni islamscy spierali się wokół koncepcji, czy Koran został “dany” przez Allaha, czy “stworzony” przez ludzi.

Poniżej podajemy fragment z artykułu z „Haftroza Al-Qalam”:

„Tak, muzułmanie! Iran jest niebezpieczeństwem; tylko Iran jest obrońcą Izraela i wszystkich niewiernych w tym regionie [na Bliskim Wschodzie]”

„[Jestem] wdzięczny za fakt, że z powodu kryzysu w Jemenie, rzeczywistość Iranu została ujawniona wielu muzułmanom. Iran jest większym niebezpieczeństwem dla muzułmanów niż Izrael. Stuletni wysiłek brytyjskich agencji wywiadowczych stworzył Rewolucję Irańską. Tak, bez wątpienia także Izrael jest wielkim zagrożeniem i wielkim wrogiem, ale żyje w strachu i martwi się o uratowanie swojego istnienia.

[Izrael] nie pomógł imperialistom międzynarodowym w Afganistanie; ani nie masakrował populacji muzułmańskiej w Iraku, ani nie zakrwawił rzek krwią muzułmańską w Syrii; nie przecinał gardeł muzułmanów w Jemenie. Ale Iran zrobił to wszystko. Czytaliście poruszającą historię koszmarnej masakry muzułmanów w irackim mieście Tikrit [przez pro-irańską milicję]. Nie uwierzylibyście, że człowiek może uciec się do takiego okrucieństwa.

Zachód sam upichcił i szerzył opowieści o okrucieństwie Daulat-e-Islamia [ISIS], ale media międzynarodowe nie poświęciły dwóch minut ani dwóch linijek na informację, jak w Tikricie irańska Pasban [milicja] zawstydziła Dżingiz Chana i Halaku Chana [XIII wieczni najeźdźcy mongolscy]. Jest tak, ponieważ Iran jest obecnie ‘ukochanym’ niewiernych.

Nawet ślepy wie o BBC w Londynie – że jest to skuteczna organizacja antyislamska, działająca za pieniądze żydowskie. BBC nie lubi ani maulvis [duchownych], ani rządów islamskich, ale ma inne kryteria dla Iranu – ich duchowni są do przyjęcia; ich twardogłowy rząd [w Teheranie] jest do przyjęcia; ich agresywne kary [naruszające prawa człowieka] są tolerowane; a teraz [Iran] jest całym sercem popierany [przez podobne do BBC instytucje zachodnie] w kryzysie jemeńskim.

Tak, przygotowuje się grunt dla Dadżala [antychrysta; tutaj chodzi o Iran]… I teraz macki tego potwora [Iranu] rozpostarły się od Teheranu do Bejrutu. Ale [jego] marzenia poza [Bejrut] są nieco kwaśne. Po Jemenie na pewno jest [Arabia] Saudyjska, ale Mekka i Medyna są bardzo ściśle strzeżone. Dadżal nie może tam wejść.

Tak, muzułmanie! Iran jest niebezpieczeństwem. Tylko Iran jest obrońcą Izraela i wszystkich niewiernych w tym regionie. Na szczęście jednak ten wróg spoza takija [chodzi o islamskie pojęcie oszustwa w sprawie religii dla samoobrony] jest zdemaskowany. Jeśli postąpi w kierunku Miejsc Świętych [Mekki i Medyny] lub Pakistanu, będzie zhańbiony, z wolą Allaha.

„Wspaniałym lekarstwem na gniew Allaha, o którym mówi Koran: Dżihad na drodze Allaha; idźcie i prowadźcie dżihad, [żeby] uniknąć kary; gdziekolwiek znajdziecie front dżihadu szariatu, idźcie tam”

Jeśli studiowaliście historię planety Ziemia, to wiecie, że czasami ataki trzęsień ziemi, burz i Szatana wzrastają na Ziemi. Taka jest sytuacja dzisiaj. Najwyższy szczyt świata, Everest, potrząsnęło trzęsienie ziemi i ziemia trzęsła się na tysiącach kilometrów. Nepal załamał się; niebo grzmi wszędzie z zrzuca wodę i błyskawice na Ziemię. To jest pora, by zmówić modlitwy o ochronę przed gniewem Allaha…

Wspaniałym lekarstwem na gniew Allaha, o którym mówi Koran: dżihad na drodze Allaha. Idźcie i prowadźcie dżihad, [żeby] uniknąć kary. Gdziekolwiek znajdziecie front dżihadu szariatu, idźcie tam, kara będzie usunięta z waszej drogi. Daj swoje życie dżihadowi, wydaj swoje pieniądze na dżihad, użyj swojego języka dla dżihadu, na wojny, szkolenia, pogrzeby, poparcie… wtedy zobaczysz zwycięstwo Allaha i miłosierdzie.

Drugim lekarstwem na uniknięcie gniewu Allaha jest [staranie się] o przebaczenie [Allaha]. Dla muzułmanina nie ma ucieczki przed przebaczeniem. Przebaczenie jest ochroną Ummah [globalnego narodu muzułmańskiego] i obroną wiary. Dla tych, którzy mają serce, miesiąc Radżab [siódmy miesiąc kalendarza islamskiego] jest bardziej sprzyjający [staraniu się o] przebaczenie. Oczyści grzechy i, z wolą Allaha, rozwiąże wszystkie problemy. I będzie chronić przed gniewem. Staraj się o przebaczenie, by uniknąć trzęsień ziemi, burz i Szatana. Staraj się o miłosierdzie twojego ukochanego Allaha… [Kiedy autentycznie] szukasz przebaczenia [od Allaha] jedna łza… jest tak potężna, że wygasza ogień piekielny; burze tego świata nie mają żadnego znaczenia wobec ognia piekielnego… Gdy tylko pojawia się deszcz lub burza, przysięgaj prowadzić dżihad, wydawać pieniądze na dżihad, zajmij się przebaczeniem i modlitwą…

„Dzisiaj każda stacja telewizyjna [w Pakistanie i gdzie indziej] pluje jadem na te wersety [koraniczne o dżihadzie]; Dzisiaj każdy publicysta pod wpływem Zachodu zaprzecza znaczeniu i celowi tych wersetów”

Wczoraj spędziłem trochę czasu z 10. tomem autentycznej książki o historii Al-Bidayah Wal Nihayah. Ta wyczerpująca książka jest autorstwa [XIV-wiecznego uczonego sunnickiego] Ibn Kathir Al-Damiszkiego. Wśród znawców uważana jest za bardzo szacowną. Zaczyna od mówienia o bardzo szanowanym Imamie muzułmańskiej Ummah [IX-wiecznym uczonym muzułmańskim] Hazratcie Ahmedzie Ibn Hanbalu. Po opisaniu jego cnót… Ibn Kathir wspomina jego sny o Imamie Sahibie. Najpierw przedstawia dowody, że prawdziwe sny są wiarygodne i że dla pobożnej osoby są źródłem wiedzy i wskazówek…

W czasach Imama Sahiba [Ibn Hanbala], pojawiło się zepsucie i władcy owych czasów byli protektorami zepsucia. Zepsucie przeciwko Koranowi [utrzymywało], że, niech Allah broni, Koran jest ‘stworzony’. Imam Sahib zajął stanowisko przeciwko temu. Był bity, uwięziony; narzucono ograniczenia… ale pozostał niezłomny. W końcu jego zdecydowanie złamało kark zepsuciu. Najpierw osłabło, a potem, z pomocą Allaha, wymarło całkowicie…

W naszych czasach pełno jest zepsucia, które odrzuca wersety Koranu dotyczące dżihadu. To zepsucie jest chronione przez władców. To zepsucie jest także uważane za uczoność, podobnie jak zepsucie dotyczące Koranu będącego stworzonym [było w czasach Imama Hanbala]. Różne klasy [społeczeństwa] są chorążymi tego zepsucia. Jedni otwarcie odrzucają [te wersety o dżihadzie], a inni dochodzą do odrzucenia ich przez łagodzenie/reinterpretację. Dla nich wszystkich jednak cel i wniosek są te same: że te wersety, niech Allah broni, powinny być dzisiaj używane tylko do recytacji, a [niektórzy argumentują, że] muzułmanie powinni porzucić koncepcję działania według tych wersetów [o potrzebie prowadzenia dżihadu]…

W takich okolicznościach niektórzy miłośnicy [dżihadu] przyjdą do waszych drzwi, by [zaprosić was]: O muzułmanie, przyjdźcie na siedem dni i studiujcie komentarze wersetów koranicznych o dżihadzie [na tygodniowych kursach prowadzonych przez Dżaish-e-Muhammad w miastach w całym Pakistanie]; przyjdźcie i studiujcie komentarze do tych wersetów, których komentarze są niszczone… [przez tych, którzy argumentują przeciwko dżihadowi]; przyjdźcie i odegrajcie rolę w służbie książce Allaha; przyjdźcie i odegrajcie rolę w obronie książki Allaha. Allah obiecał chronić swoją książkę…

Dzisiaj każda stacja telewizyjna [w Pakistanie i gdzie indziej] pluje jadem na te wersety [koraniczne o dżihadzie]. Dzisiaj każdy publicysta pod wpływem Zachodu zaprzecza znaczeniu i celowi tych wersetów. Dzisiaj zagraniczne ambasady dają fundusze warte crore [1 crore = 10 milionów] dolarów miesięcznie, by wymazać te wersety. Dzisiaj pisarze i różne grupy tak zwanych badaczy pod kierunkiem apostatów takich jak [liberalny teolog pakistański Dżaved Ahmad] Ghamidi i [uczony muzułmański z Indii, maulana] Wahiduddin pocą się przeciwko tym wersetom.

Powstańcie w tych okolicznościach; wszyscy musimy recytować razem te wersety, studiować znaczenie tych wersetów, studiować komentarze tych wersetów, wąchać zapach tych wersetów i uczynić, by nasze serca i dusze pachniały.

[Na tych tygodniowych kursach] przyjdźcie i spotkajcie męczenników bitw pod Badr i Uhud [wczesne bitwy islamskie] w cieniu tych wersetów. Przyjdźcie i spotkajcie [tj. zrozumcie rolę] naszego ukochanego Proroka [Mahometa] jako dowódcy wojskowego w świetle tych wersetów. Przyjdźcie i znajdźcie drogę honoru, wielkości i męczeństwa poprzez te wersety i oznajmijcie: O Allahu, wierzymy w twoją książkę i jesteśmy posłuszni jej każdemu wersetowi.

Jak szczęśliwi są ci, którzy po kilku dniach będą nauczać tych wersetów. Spowodują, że będą sami błyszczeć i że inni będą błyszczeć; sami będą łkać i spowodują, że inni będą łkać i spowodują, że ludzie zrozumieją, iż religia jest ta sama, jak ta, dana nam przez Proroka Mahometa; że dżihad jest ten sam, jak ten, który on nam dał.

Wspaniały jest Allah, służba Koranowi, obrona Koranu i zaproszenie na spotkania z Koranem mają się zdarzyć [tj. na te tygodniowe kursy]. Bracia, pracujcie dla tych spotkań, uczestniczcie w nich i rozszerzajcie aureole jego blasku. Tak, mówię prawdę: ceńcie jej błogosławieństwa”.

Źródło: “Haftroza Al-Qalam” (Pakistan), 1-7 maja 2015. Edycja 493.

Visit the MEMRI site in Polish: http://www2.memri.org/polish/

If you wish to reply, please send your email to [email protected] .