W artykule z 9 kwietnia 2016 r. w gazecie kuwejckiej ”Al-Siyassa”, publicysta kuwejcki Yousuf 'Abd Al-Karim Al-Zinkawi wezwał wszystkie państwa arabskie i muzułmańskie do uznania Izraela, otwarcie i bez zwłoki, i zaprzestania nazywania go „tworem syjonistycznym” lub „okupacją izraelską”. Argumentował, że przez zasiadanie obok Izraela w instytucjach ONZ państwa te już praktycznie uznały go i powinny wziąć przykład z Kataru i Omanu, które mają pragmatyczne podejście do Izraela i otwarcie utrzymują z nim stosunki. Zastanawiał się, dlaczego niektóre kraje arabskie i muzułmańskie przyjmują bardziej nieustępliwą postawę do Izraela niż sama Autonomia Palestyńska, która zachowuje z nim stosunki.

Poniżej podajemy fragmenty [1]:





Yousuf 'Abd Al-Karim Al-Zinkawi

Izrael został członkiem ONZ 11 maja 1949 r., czyli 67 lat temu, zanim jeszcze większość państw arabskich i islamskich stała się niepodległa. [Uzyskał ten status], kiedy 37 państw głosowało za tą decyzją [przyjęcia go do ONZ], 12 głosowało przeciwko, a 10 wstrzymało się od głosu. W owym czasie ONZ miała tylko 57 państw członkowskich, co znaczy, że ponad 62% było za przyjęciem Izraela. Dzisiaj, kiedy Zgromadzenie Ogólne [ONZ] rozrosło się do 193 państw, sądzę, że procent państw, które popierają Izrael, jest jeszcze większy i przekracza 83%. Szczególnie po tym, jak pięć państw arabskich i całkiem sporo muzułmańskich uznało państwo Izrael [to państwo] które marzyciele – ci, którzy marzą o zwróceniu ukradzionej ojczyzny – tak umiejętnie nazywają całą masą nazw, takich jak ‘twór syjonistyczny” lub „okupacja izraelska” itp. Dzisiaj istnieją tylko 32 kraje, które nie uznają Izraela – w różnych częściach świata… Doszło to punktu, w którym sama Liga Arabska zaproponowała w 2002 r., by państwa arabskie znormalizowały stosunki z Izraelem jako część arabskiej inicjatywy pokojowej i część rozwiązania konfliktu palestyńsko-izraelskiego.

Sama obecność państw arabskich i islamskich na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ pod tym samym dachem, co delegacja izraelska, oznacza… że uznają Izrael. Jakie inaczej jest znaczenie ich obecności [tam] obok Izraela, którego nie uznają? Wszystkie te państwa arabskie i islamskie, które nie uznają Izraela, jeśli mają odwagę, niech staną przed członkami Zgromadzenia Ogólnego ONZ lub na sesji Rady Bezpieczeństwa i oznajmią, że nie uznają Izraela. Mówię to, ponieważ dziesięciolecia temu większość państw islamskich [zaczęła] zmieniać swój ton polityczny wobec Izraela i zaczęła nazywać go nazwami, jakich ci marzyciele [tj. ci, którzy marzą o Palestynie] nie słyszeli wcześniej, takimi jak „rząd izraelski” zamiast „rząd państwa syjonistycznego” i „państwo Izrael” zamiast „okupacja izraelska”.

Katar i Sułtanat Omanu pragmatycznie zajmują się rzeczywistością Izraela i uznają go za fait accompli, którego nie możemy ignorować. W 1996 r. oba ustanowiły izraelskie przedstawicielstwa handlowe [na swoich terytoriach] i związki między Izraelem a Katarem istniały do roku 2000, kiedy te przedstawicielstwa zostały zamknięte po wybuchu drugiej intifady palestyńskiej. Wydaje się jednak, że zamknięcie [przedstawicielstw] było tylko symboliczne i pomyślane jako gest polityczny, bo nie przeszkodziło stosunkom dwustronnym w różnych dziedzinach, takich jak sport. Te stosunku istniały otwarcie i bezpośrednio…

Skoro samo państwo palestyńskie – przez co rozumiem AP, która jest uważana za legalną przedstawicielkę Palestyńczyków, których ziemia została skradziona – konsoliduje swoje więzi z Izraelem, dlaczego kraje arabskie i muzułmańskie przyjmują postawę bardziej znamionującą właściciela [Palestyny] niż palestyńscy właściciele?…

Kraje, które ustanowiły stosunki z Izraelem, zrozumiały rzeczywistość i podjęły czynne kroki, by się nią zająć. Pierwszy z nich jest Katar, który niedawno gościł turniej siatkówki plażowej, w której Izrael brał udział. Skoro przez dziesięciolecia utrzymywaliśmy pośrednie stosunki z Izraelem poprzez firmy izraelskie, które [działają pod flagami] innych krajów – i większość firm i przedsiębiorców arabskich i islamskich jest świadoma tej absurdalnej rzeczywistości – dlaczego mamy utrzymywać tę szaradę polityczną i do kiedy?


Przypis:

[1] „Al-Siyassa” (Kuwejt), 9 kwietnia 2016.


Visit the MEMRI site in Polish: http://www2.memri.org/polish/

If you wish to reply, please send your email to [email protected] .