Autor: Alberto M. Fernandez

Podczas gdy „fizyczny” Kalifat znajduje się pod bezprecedensową presją, a niektórzy koncesjonariusze ISIS, tacy jak ci w Libii, odnoszą poważne porażki, propaganda Państwa Islamskiego wkracza w ciekawą, nową fazę. Pomimo podgrzewania retoryki na Zachodzie, i życzeniowego, jak się wydaje, myślenia niektórych mediów, propaganda  ISIS nie rozwodzi się nad nowym prezydentem USA i jego polityką.[1] Filmy ISIS skupiają się natomiast na walce w obronie swoich terytoriów, w miejscach takich jak Mosul i Rakka. Najnowsze filmy z miłością koncentrują się także na uzbrojonych dronach oraz zachęcaniu większej ilości zamachowców-samobójców, w szczególności na wykorzystywaniu młodych chłopców i starców, a nawet cywilnych urzędników.

Sekciarski wymiar przekazu ISIS nigdy nie jest daleko. Przemoc i groźby wobec irackich szyitów i kurdyjskich Peszmergów są jego stałym elementem. Opisy „świeckiej Turcji” i „ateistycznej PKK” mają być obelgami. Przeciwni ISIS sunniccy  „duchowni zła”, niektórzy z nich dosyć ekstremalni, powinni stać się celem i zostać zabici. Jeden z ostatnich filmów koncentruje się na cierpieniach muzułmanów Rohingya, którego doznają z rąk birmańskich buddystów, czy nigeryjskich sunnitów w starciu z szyitami i chrześcijanami, podczas gdy inne materiały wizualne rozwodzą się nad rzekomymi ofiarami cywilnymi wewnątrz „Kalifatu” z powodu nalotów „krzyżowców”.

Odłam ISIS w Egipcie, który stara się przeskoczyć z Synaju do Doliny Nilu, koncentruje się ostatnio na ogranym numerze, od dziesięcioleci ukochanym przez egipskich (i nie-egipskich) dżihadystów; bierze na cel Koptyjski Kościół Ortodoksyjny.[2]

21-minutowy film wypuszczony przez „ISIS Egiptu” w dniu 19 lutego 2017 jest ważnym przypomnieniem, jak propaganda ISIS łączy kilka rodzajów argumentów w jedno i jak stara się wykorzystywać i wjeżdżać na plecach istniejących rozłamów i uprzedzeń w lokalnych społecznościach. Tytuł filmu: „I zwalczajcie bałwochwalców w całości” zaczerpnięty z Koranu z sury at-Taubah, wers 36, jest jednym z tych faworyzowanych przez dżihadystów wersetów, uzasadniających trwającą przemoc wobec niemuzułmanów.

 

Wideo bezwzględnie atakujące koptyjskich chrześcijan zakłada, że istnieje podatny grunt dla tego typu komunikatów oraz że istnieje głęboko zakorzeniona i rozpowszechniona nietolerancja wobec tej mniejszości religijnej wśród wielu muzułmanów w Egipcie. Żaden z problemów, które podejmuje ISIS, nie jest nowy, a wszystkie z nich można znaleźć w dżihadystycznej propagandzie przeciw Koptom z lat siedemdziesiątych, w okresie, gdy grupy te zaczęły się mnożyć w Egipcie Sadata i, poza mordowaniem urzędników państwowych, oskarżały chrześcijan o rozboje i zabijanie.[3]

Zamierzone przesłanie przeciwko Koptom ma charakter polityczny, gospodarczy i religijny. Po pierwsze są pokazani jako zaangażowani w zachowania, które mają rozwścieczać: demonstrujący w obronie swoich praw,  noszący krzyże na ulicach, modlący się, twierdzący, że są „oryginalnymi Egipcjanami”. Narrator opisuje ich jako „największą mniejszość krzyżowców na Bliskim Wschodzie”, ale znacznie mniejszą niż twierdzą sami Koptowie, „jedynie czteromilionową”.

Podkreślona jest domniemana dominująca ekonomiczna rola Koptów: „kontrolują ponad 40% egipskiej gospodarki”, w tym czasie pokazywane są wizerunki niektórych bogatych Koptów i ich biznesów.

Film pokazuje egipskich urzędników mówiących miłe Koptom rzeczy – takie jak kondolencje po grudniu 2016 roku, kiedy ISIS zdetonowało bombę w kościele. Przedstawieni są nie tylko egipski prezydent Al-Sisi i duchowni związani z reżimem, ale również były prezydent Morsi i jego „Bractwo apostatów” (Bractwo Muzułmańskie) i islamistyczna salaficka Partia Nur. Chrześcijańscy przywódcy, w tym koptyjski papież Tawadros II, są z kolei przedstawieni jak chwalą rząd egipski i jego prezydenta „tyrana”. Następną sceną jest obraz muzułmanów rzekomo zabitych na Synaju podczas egipskich nalotów. Trick tkwi w tym, żeby jednocześnie zdyskredytować każdego, kto ma coś dobrego do powiedzenia na temat koptyjskich chrześcijan i powiązać Koptów z reżimem, szeroko rozpowszechniane oszczerstwo, nie tylko w szeregach ISIS.[4]

Polityczny i gospodarczy atak jest zbudowany na wyraźnych ramach uzasadnienia religijnego. Wersety z Koranu, z hadisów oraz z historii – Pakt Omara – służą do promowania poglądu, że jest to naród, który wspólnie wyłamał się spod jakiejkolwiek możliwej ochrony pod panowaniem muzułmanów i ma być bezkarnie atakowany. Film wykracza poza rozdział i werset mówiąc nam, że „Allah wezwał do eksterminacji wszystkich apostatów (murtad) i niewierzących (kafirów) oraz oczyszczenia z nich Ziemi”.

Widz otrzymuje solidną dawkę obrazów, mających na celu wzbudzanie niechęci i podburzenie fanatycznych muzułmanów – chrześcijan przyjmujących komunię i modlących się Koptów, zdjęcia krzyży i kościołów.

Wideo twierdzi, że Koptowie nie zadowalają się władzą polityczną i ekonomiczną, „wśród najgorszych rzeczy, które ci uparci niewierni robią” jest obrażanie w lokalnych mediach i telewizji satelitarnej proroka Mahometa i islamu.

Film pokazuje kontrowersyjnego prawosławnego koptyjskiego duchownego, Zakarię Butrosa, który przez dziesięciolecia pracował nad nawracaniem muzułmanów na chrześcijaństwo, najwyraźniej z pewnymi sukcesami.[5]

Film na koniec triumfalne rozwodzi się nad grudniowym samobójczym zamachem bombowym ISIS z 2016 roku na kościół koptyjski w Kairze, w którym zostało zabitych 29 osób, głównie kobiet i dzieci. Zauważono w nim, że chrześcijanie prosili o ochronę Al-Sisiego, ale „on nie może ochronić swoich własnych żołnierzy na Synaju”. Koptowie mają być brani na cel w każdym możliwym miejscu i w dowolnym możliwym czasie, a ISIS wyzwoli Kair, sprowadzi do stolicy zamachy bombowe, uwolni więźniów. „A co do krzyżowców w Egipcie, operacja której celem była pogańska świątynia była tylko pierwszą, z woli Allaha, bo jesteście naszym priorytetem i naszą ulubioną ofiarą”.

Najbardziej niezwykłą rzeczą w tym filmie nie jest jego toksyczna zawartość, ale jego cel. Koptowie w Egipcie są rzeczywiście największą mniejszością chrześcijańską na Bliskim Wschodzie, ale w większości nie mają żadnej władzy i są na łasce tego, kto rządzi Egiptem, i tak jest od wieków. A religijne mniejszości bez broni, bez wojska, bez tajnej policji, bez jakiejkolwiek politycznej agencji, stają się obiektem przemocy, nie tyle za to, co robią, ale kim są. To było, oczywiście, przekazem w poprzednim filmie ISIS skierowanym przeciwko koptyjskim chrześcijanom, masakrze 21 biednych egipskich robotników z lutego 2015 roku w Libii przeprowadzonej przez tamtejszy odłam ISIS.[6]

Drugą kluczową sprawą w kwestii filmu jest jego domniemane odwołanie do muzułmanów. Podobnie jak wcześniejsza propaganda ISIS i jego działania wobec niemuzułmanów w innych miejscach, zakłada, że fanatyzm muzułmański rezonuje, i że potencjalna pula ludzi w krajach z muzułmańską większością, którzy gardzą i obawiają się swoich sąsiadów, jest duża i na tyle plastyczna, że ma znaczenie. Pomimo ewidentnej brutalności gróźb, jest także, oczywiście, lekko przebrana w zwykły lekko uspokajający dyskurs dżizji i ahl al-dhimmah rodem z prelekcji Jonathana Browna.[7]

Jakie wyzwania stoją przed tymi, którzy chcą przeciwstawić się takiemu podejściu propagandowemu? Pierwszym krokiem jest zrozumienie psychologii dehumanizacji inherentnej dla mediów ISIS.[8] Taki proces jest, oczywiście, dość powszechny wśród grup terrorystycznych, w tym salafickich dżihadystów. Koptyjscy chrześcijanie są celem mordów jako grupa, nazwa się ich „wrogim kościołem” i rzekome wykroczenie popełnione gdziekolwiek przez jakiejkolwiek Kopta, jest podstawą do śmierci dowolnego innego. Na początku filmu w widocznym miejscu widać nie Kopta – papieża Franciszka – co pokazuje, że ten dyskurs wychodzi również poza Egipt.

Proces, w którym ISIS i podobne grupy traktują ludzi jak zwierzęta jest, oczywiście, głęboko zakorzeniony w języku islamu. Jest przesiąknięty retoryką wiary. Chociaż wielu muzułmanów mówi nam – i to jest bez wątpienia prawdą, że wersety Koranu, takie jak tytuł tego filmu wideo, są wyrwane przez ISIS z kontekstu, pozostaje faktem, że oni czują się do tego upoważnieni. Wierzą, że ich interpretacja Pisma jest wystarczająco wiarygodna, że została już zaakceptowane przez znaczną liczbę ich współwyznawców.

Tak więc, choć zrozumienie, dlaczego ISIS odczłowiecza INNEGO jest ważne, tak samo ważne jest zrozumienie w jaki sposób korzysta z narzędzi do osiągnięcia tego celu. Należy do tego moc przynależna dżihadowi do stosowania takich podstawowych pojęć, jak bycie niewiernym (i niewierni), politeizm, apostazja, lojalność i wyrzeczenie się wiary oraz święta wojna. Nie wystarcza, jak próbuje to robić wielu muzułmanów, po prostu nazwać ISIS charydżytami i przejść nad tym do porządku dziennego. Jest to ważny krok. „Moralizatorski ton” w walce o autentyczność musi zostać przejęty przez agresywne kwestionowanie wszystkich tych pojęć.

Choć pewien poziom anty-koptyjskich uprzedzeń jest rzeczywiście mocno zakorzeniony w Egipcie i na Bliskim Wschodzie, ISIS zakłada, że te atawistyczne uczucia mogą zostać ukierunkowane na jego korzyść. Od wypuszczenia filmu, rzeź trwa, 22 lutego 2017 roku, AP doniosła o porwaniu i spaleniu żywcem dwóch chrześcijańskich Koptów na Synaju.[9]

Państwo Islamskie stara się łączyć bigoterię, ogólne poczucie islamskiej supremacji, marzeń o zwycięstwie i politycznych żali w silną formułę, która ma szerzyć jego przesłanie, w czasach, kiedy znajduje się pod wielką militarną presją. Można tylko mieć nadzieję, że Państwo Islamskie rzeczywiście głęboko i fatalnie się myli co do muzułmanów, o których, jak twierdzą, tak bardzo dbają, i że egipska zgoda i patriotyzm są znacznie silniejsze niż nienawiść.

*Alberto M. Fernandez jest wiceprezesem MEMRI.

 

 

[1] Theatlantic.com, February 1, 2017.
[2] MEMRI Daily Brief No. 79, Coptophobia, February 19, 2016.
[3] Alberto M. Fernandez, „In the Year of the Martyrs: Anti-Coptic Violence in Egypt, 1988-1993,” paper presented at the Middle East Studies Association Annual Meeting, San Francisco, California, November 18-20, 2001
[4] MEMRI TV Clip No. 5691, N.Y.-Based Egyptian-American Activist Ayat Oraby Calls For Economic Boycott Of Copts: The Crescent Must Always Be On Top Of The Cross, September 19, 2016.
[5] Islam-christianity.net/
[6] Guardian.com, February 15, 2015.
[7] The Washington Post, February 17, 2017.
[8] Annualreviews.org, January 2014
[9] Associated Press, February 22, 2017.

If you wish to reply, please send your email to [email protected].