Wprowadzenie

W przemówieniu z 8 maja 2018 r. prezydent USA, Donald Trump, odwrócił sytuację wobec Iranu, partnerów europejskich i zwolenników porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA) na całym świecie, kiedy oznajmił, że USA wycofują się z porozumienia. W następstwie tego Iran stoi obecnie przed dwoma frontami, które współpracują ze sobą – frontem polityczno-ekonomicznym, kierowanym przez USA, i frontem militarnym, kierowanym przez Izrael, którego celem jest wyeliminowanie irańskiego zagrożenia z Syrii.

Irańskie reakcje na wycofanie się prezydenta Trumpa z JCPOA – poziom polityczny

Mimo kroku USA reżim irański nie chce porzucić JCPOA – z tych samych powodów, dla których zaakceptował to porozumienie. Porozumienie daje Iranowi status państwa nuklearnego; podnosi go na poziom globalnego mocarstwa; zobowiązuje Zachód do zmodernizowania cywilnego programu nuklearnego Iranu; i chroni reżim irański przed atakiem przez Zachód. Dlatego irański reżim będzie trzymał się tego porozumienia, nawet jeśli popierać go będą tylko Rosja i Chiny.

Groźba, jaką głosił Iran przed oznajmieniem Trumpa – tj. że Iran także opuści porozumienie i na nowo podejmie wzbogacanie uranu – została zastąpiona przez przyznanie przez Iran przedłużenia (które w tym tygodniu rozciągnięto z dwóch tygodni do dwóch miesięcy) na odpowiedź dla swojego żądania, by europejskie rządy zagwarantowały finansową rekompensatę europejskim firmom, które będą prowadzić handel z Iranem i będą przedmiotem posunięć karnych ze strony USA. Niemożliwe jest zdobycie takich finansowych gwarancji i nie ma ich także dzisiaj, kiedy amerykańskie sankcje na firmy handlujące z Iranem już są w mocy z powodu łamania praw człowieka i popierania terroryzmu przez Iran. Nie ma więc możliwości, by rządy w Europie udzieliły takich gwarancji po wycofaniu się USA z porozumienia.

Dlatego politykę irańskiego reżimu prowadzenia negocjacji z Europejczykami, Rosją i Chinami należy widzieć tylko jako próbę zyskania na czasie i szukania formuły do kapitulacji Iranu, z rzecznikami reżimu często wypowiadającymi niewyraźne, ogólne groźby w celu zyskania jakiegoś rodzaju dyplomatycznego osiągnięcia[1].

Ta polityka irańskiego prezydenta, Rohaniego zdobyła pełne poparcie irańskiego najwyższego przywódcy, Alego Chameneiego, który w przemówieniu po wycofaniu się USA z JCPOA nie ogłosił, że Iran wycofuje się z JCPOA, jak w przeszłości obiecywał zrobić na wypadek, gdyby zrobiły to USA. Ponadto dał prezydentowi Rohaniemu zwiększone pole manewru w osiągnięciu nowego porozumienia z Europejczykami[2]. Taki był również modus operandi Chameneiego, kiedy porozumienie zostało zaakceptowane – mówił przeciwko porozumieniu w tym samym czasie, w którym je aprobował. Iran nie ma rzeczywistych narzędzi do radzenia sobie z wycofaniem się USA z porozumienia ani z oczekiwanym wycofaniem się również Europejczyków, co może się zdarzyć, kiedy nie będą mieli wyboru.

Ten modus operandi, w którym Irańczycy działają jak supermocarstwo wobec słabych rywali, ale racjonalnie i ulegle, kiedy stoją przed niebezpiecznym i potężnym rywalem, gotowym użyć przeciwko nim ekonomicznej lub militarnej siły, od lat charakteryzuje reżim irański (patrz raporty MEMRI analizujące to i identyfikujące Iran jako papierowego tygrysa: MEMRI Inquiry and Analysis No. 1150, Tehran vs The Awakening Sunni Arab Camp: Significance And Implications, March 31, 2015, and MEMRI Special Dispatch No. 6183, Iran Threatens Saudi Arabia: ‘The IRGC… Will Take Vengeance’ On The Al-Sa’ud Regime; ‘Our Responses Will Be… Harsh And Decisive,’ October 11, 2015).

Ponieważ Iran odrzuca każdą zmianę JCPOA, szczególnie jakąkolwiek dyskusję na temat jego programu pocisków balistycznych lub jego regionalnej ekspansji na Bliskim Wschodzie, i ponieważ kraje europejskie – mimo ich opozycji wobec wycofania się USA z porozumienia – zgadzają się z USA, że istnieje potrzeba włączenia irańskiego programu pocisków i regionalnej ekspansji w każde porozumienie z nim, nie wydaje się, by nadchodzące spotkania między irańskim ministrem spraw zagranicznych Dżawadem Zarifem i jego odpowiednikami francuskim, niemieckim i brytyjskim dało jakikolwiek przełom.

Była także zmiana stanowiska Iranu w sprawie jego programu nuklearnego i ponowienia wzbogacania uranu poza limity dozwolone przez JCPOA. Podczas gdy przed oznajmieniem prezydenta Trumpa rzecznicy irańskiego reżimu grozili wznowieniem wzbogacania uranu, od momentu oznajmienia reżim nie podjął w tym kierunku żadnych kroków ani nie wznowił działalności w żadnym innym obszarze swojego programu nuklearnego.

Irańskie reakcje na działalność militarna Izraela, by wyeliminować irańskie zagrożenie z Syrii – poziom militarny

W chwili obecnej Iran nie jest gotowy do konfrontacji na pełna skalę z Izraelem i kroki, jakie podejmuje są minimalne. Ogłosił politykę powściągliwości i odpowiedział w odmierzony sposób, tylko jeden raz, na serię izraelskich ataków, które spowodowały śmierć Irańczyków i uszkodzenie irańskiego wyposażenia bojowego w Syrii.

Podobnie jak przy wcześniejszych okazjach, Iran na razie powstrzymuje się przed publikowaniem jakichkolwiek informacji o izraelskich atakach na szeroką skale z 10 maja 2018 r., które uderzyły w aż 50 irańskich celów w Syrii. Irańskie media informują o irańskich rakietach na izraelskie cele militarne na Wzgórzach Golan jako o operacji przeprowadzonej przez armie syryjską, nie zaś przez Iran, w odpowiedzi na izraelski atak, który je poprzedzał.

Iran powstrzymuje się także przed prezentowaniem w mediach izraelskich ataków jako bezpośredniej konfrontacji Izrael-Iran.

Czy kontynuacja izraelskich działań przeciwko irańskim siłom w Syrii doprowadzi do pełnej wojny między Izraelem a Iranem?

Jeśli chodzi o Iran, każde opóźnienie pełnej konfrontacji z Izraelem jest lepsze, ponieważ Iran jeszcze nie zakończył wszystkich kroków swojego rozlokowywania się w regionie, a siły USA nadal pozostają w Syrii. Należy jednak pamiętać, że odgrywają tu także rolę ideologiczne, geostrategiczne i polityczne czynniki i mogą one popychać do takiej konfrontacji z Izraelem.