W swojej stałej kolumnie w rządowej gazecie jordańskiej “Al-Rai” były jordański minister informacji  Salah Al-Kallab napisał, że Państwo Islamskie (ISIS) zostało utworzone przez Iran, Izrael i reżim Assada w celu spowodowania, by Arabowie walczyli z tą organizacją zamiast z jej twórcami, a także w celu dostarczenia Iranowi pretekstu do robienia w regionie, co mu się podoba i zmiażdżenia Arabów sunnickich.

Poniżej podajemy fragmenty[1]:

Salah Al-Kallab (zdjęcie: Almrsal.com)

Kiedy [premier Izraela] Benjamin Netanjahu, zwraca się do prezydenta Włoch, Sergio Mattarellego i mówi o „dramatycznej zmianie”, jaka zaszła w świecie arabskim, [a mianowicie] że wiele krajów arabskich zaczęło uważać Izrael za zasadniczego sojusznika w walce przeciwko ISIS i Iranowi, praktycznie rzecz biorąc potwierdza, że ta organizacja terrorystyczna jest w ostatecznym rachunku tworem Iranu we współpracy z reżimem Assada oraz tworem Izraela. Jest tak, ponieważ [wszyscy oni] mają te same cele i interesy. Intencją jest spowodowanie, by Arabowie dawali pierwszeństwo walce przeciwko tak zwanemu „Państwu Islamskiemu” i dostarcza Iranowi wymówki, jakiej potrzebuje w celu robienia tego, co obecnie robi w Iraku, Syrii, Libanie i Jemenie.

Jedynymi, którzy odnoszą korzyści z pojawienia się ISIS w tym momencie historycznym, w którym się pojawiło, byli: Iran, który zainicjował całą barbarzyńską przemoc wobec Arabów sunnickich w Iraku i w Syrii pod hasłem walczenia i przeciwstawiania się [ISIS]; reżim Baszara Assada, którego sojusznicy, Rosjanie, oświadczyli, że ich najwyższym priorytetem jest obalenie ISIS zamiast obalenia [Assada]; i Izrael, który kontynuuje działania nad stworzeniem innego zagrożenia w tym regionie w dodatku do siebie samego i innego wroga w dodatku do siebie, który będzie pierwszym celem walki, jak to się istotnie zdarzyło. To dlatego Benjamin Netnajahu pospieszył powiedzieć to, co powiedział i ocenić, że pokój z Palestyńczykami będzie osiągnięty „odwrotną drogą”, a mianowicie przez zbliżenie najpierw z krajami arabskimi!

Naturalnie zakłada się, że prezydent Włoch, który okazał większe zrozumienie kwestii palestyńskiej i natury najbardziej niebezpiecznego konfliktu w regionie niż większość [ludzi], zna fakty i rozumie, że Iran i Baszar Al-Assad są po tej samej stronie co Izrael – nie tylko w oparciu o [zasadę, że] „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”, ale także ponieważ [irański] reżim Rządów Prawoznawcy wierzy, że nie ma wyboru i musi narzucić swoje sekciarskie okrycie na tę część Bliskiego Wschodu i rozedrzeć go na kawałki wzdłuż linii sekciarskich, czego rezultatem będzie wykorzenienie pojęcia nacjonalizmu z serc Arabów. To jest [także to] do osiągnięcia czego konsekwentnie dążyli Izraelczycy, od kiedy ustanowili [swój] obcy twór na ziemi palestyńskiej… Eliezer Tzafrir, były szef oddziału Mosadu w Libanie, potwierdza w dokumentach, które zostały ujawnione niedawno, że były dowódca falangistów libańskich, Elie Hobeika, który był odpowiedzialny za osławione masakry w obozach dla uchodźców Sabra i Szatila i który po tych masakrach dołączył do reżimu Hafeza Al-Assada w Damaszku, przekazał mu komunikat od reżimu [syryjskiego] z propozycją założenia takiej koalicji – to jest, koalicji mniejszości regionalnych pod przewodnictwem ‘syjonistycznego wroga”… [Celem] oczywiście, była konfrontacja z większością Arabów sunnickich na Bliskim Wschodzie.

Benjamin Netanjahu mówi także: “Niesłuszne jest, kiedy ludzie mówią, że sednem konfliktu […] na Wielkim Bliskim Wschodzie jest kwestia palestyńska. Nie była, nigdy nie była – ani w Tunezji, ani w Libii, ani w Jemenie, ani w Iraku, ani w Syrii. Trwa walka między nowoczesnością a średniowieczem. Stoimy twardo po stronie nowoczesności!!!” Potem premier izraelski przeszedł do swojego głównego punktu, mówiąc: „Dobrą wiadomością, niewiarygodnie dobrą wiadomością, taką, która napełnia mnie wielką nadzieją, jest że […] wiele krajów arabskich nie widzi dłużej Izraela jako swojego wroga, ale jako sojusznika, wręcz niezbędnego sojusznika w walce przeciwko islamistycznemu terroryzmowi, wojowniczemu islamowi, czy kierowanemu przez Iran czy przez Daesz!!” [2]

Ci, których interesuje odświeżenie priorytetów w konflikcie regionalnym, prawdopodobnie zaczęli rozumieć prawdę i rozumieć, że ta organizacja terrorystyczna, ISIS, była pielęgnowana i wspierana [przez te trzy kraje]. [One] także koordynowały [działania] z nią i przedstawiały ją jako daleko potężniejszą niż jest w rzeczywistości, a to w celu zniszczenia tego, co autentycznie jest siłą arabską na Bliskim Wschodzie, [czyli] Arabów sunnickich. Nawet ludzie cierpiący na zaślepienie umysłowe zaczęli prawdopodobnie rozumieć całą tę sprawę w świetle tego, co zdarzyło się i nadal dzieje w Iraku i w Syrii i w świetle działań szatańskiej koalicji rosyjsko-irańsko-syryjskiej…”

[1] Al-Rai (Jordan), November 7, 2016.
[2] The statements were uttered at the start of Netanyahu’s November 2, 2016 meeting with his Italian counterpart Sergio Mattarella. See pmo.gov.il, November 2, 2016.

 If you wish to reply, please send your email to [email protected].